sobota, 21 listopada 2015

31. "Je remue le ciel, le jour, la nuit Je danse avec le vent, la pluie, Un peu d'amour, un brin de miel" - be a Parisian | dernière danse | sweater weather | welcome in Paris | hello autumn |

Salut!
Dzisiejszy post rozpoczynamy typowo francuskim akcentem!
Moi czytelnicy wiedzą, że krajem, który bardzo mi się podoba, jest właśnie Francja i że w przyszłości chciałabym ją zobaczyć. Stylizacja ma elementy charakterystyczne typowo dla Francji.
Nie będę zdradzać jakie, bo za chwilę wszystko zobaczycie sami na zdjęciach - pozostawiam Was w tej nieświadomości. Pogoda za oknem była świetna do sesji, widać już, że trwa typowa jesień. Piękne, kolorowe liście dookoła sprawiają, że mimo lekkiego wiatru, świat wydaje się wspaniały, a niewielkie opady deszczu dodają mu jeszcze uroku.
Każdą porę roku lubię, każda ma w sobie coś urzekającego, ale jesień jest wyjątkowa. Ta pora to wigilia zimy, a zima to Święta Bożego Narodzenia, które są dla mnie szczególnie ważne i zawsze ze niecierpliwieniem na nie czekam.
Co u Was? Zaszły jakieś zmiany?  Przy ostatnim wpisie, w komentarzach dużo osób napisało mi, że chciałoby mieć chwilę spokoju, o której mówiłam, ale czas im tak szybko biegnie i poza szkołą nie mogą chodzić na żadne dodatkowe zajęcia. Może zaczęliście coś trenować lub też odnaleźliście jakąś swoją pasję? Koniecznie mi o tym opowiedzcie! ;)

Moja stylizacja nawiązuje do stylu francuskiego oraz z racji płaszcza - już zdradzam szczegóły zdjęć, o nie! - niektórym może na myśl przyjść film "Różowa Pantera", który w dzieciństwie był moim ulubionym. Ale od razu prostuję, płaszcz nie jest koloru różowego, jak mogłaby na to wskazywać nazwa filmu. Różową ma tylko podszewkę. (może to być zadanie dla spostrzegawczych czytelników haha ;) ) Dodatkiem, który nadaje francuskiego akcentu jest na pewno czerwony beret. Różne nakrycia głowy, w tym szczególnie berety, stały się ostatnio moją modową obsesją - są to takie wyróżniki naszego stroju.
Tytułem posta była inspiracja piosenką, której niegdyś słuchałam:  Indila - Dernière danse.
Je remue le ciel, le jour, la nuit Je danse avec le vent, la pluie, Un peu d'amour, un brin de miel - co oznacza:
Mieszam niebo, dzień, noc
Tańczę z wiatrem, z deszczem
Trochę miłości, trochę miodu

~A sesja została wykonana w towarzystwie zarówno dnia, jak i nocy, wiatru i deszczu.
Zapraszam zatem do obejrzenia wyników mojej pracy - czas na zdjęcia!
__________________________________________________________
Nie pytaj, czego świat potrzebuje.
Pytaj, co czyni Cię pełnym życia i rób to.
Ponieważ tym, czego świat potrzebuje są ludzie pełni życia.
>Howard Thurman
__________________________________________________________
Dziękuję Wam za to, że jesteście tutaj, razem ze mną! Każdego dnia wchodząc na bloga, cieszę się od nowa - nowe wyświetlenia, nowe komentarze, nowi czytelnicy, wszystko jest nowe. Za chwilę poniedziałek, nowy tydzień. Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko Wam wychodziło zarówno w szkole/pracy czy jeszcze innym miejscu i żebyście w piątek nie żałowali minionego tygodnia, bo to najważniejsze.
Pamiętajcie - szeroki uśmiech (mimo przeciwności losu) i do przodu!
~Zuuppa